Już od pierwszych minut ogłoszenia informacji o konferencji organizowanej przez Nasze Stowarzyszenie rozdzwoniły się telefony z prośbą o wpisanie na listę uczestników tego spotkania. Ogromne zainteresowanie utwierdziło nas w tym, że potrzebne są takie inicjatywy nie tylko dla specjalistów. I tak 5-go października 2022 r. odbyła się konferencja 𝙥𝙩. „𝙐𝙯𝙖𝙡𝙚𝙯̇𝙣𝙞𝙚𝙣𝙞𝙚 𝙣𝙞𝙚𝙟𝙚𝙙𝙣𝙤 𝙢𝙖 𝙞𝙢𝙞𝙚̨”.
Blisko 70 osób, które wzięły udział w naszym spotkaniu to osoby, którym bliski jest problem uzależnień, do grona specjalistów należą między innymi pedagodzy, psycholodzy, pracownicy socjalni. Prelegenci swoimi wystąpieniami pokazali nam niejedno imię uzależnienia.
𝙋𝙖𝙣𝙞 𝘼𝙣𝙣𝙖 𝙅𝙖𝙨𝙩𝙧𝙯𝙚̨𝙗𝙨𝙠𝙖 przybliżyła czym jest uzależnienie, definicję jak i sposoby rozpoznawania.
𝙋𝙖𝙣𝙞 𝙈𝙖𝙧𝙯𝙚𝙣𝙖 𝙅𝙤𝙖𝙣𝙣𝙖 𝙒𝙖𝙬𝙚𝙧𝙨𝙠𝙖-𝙆𝙪𝙨 bardzo ciekawie przedstawiła problem uzależnienia wśród dziewczyn i kobiet – Uzależnienie i dziewczyna.
Największym zainteresowaniem cieszył się wykład o uzależnieniu wśród dzieci i młodzieży, o którym opowiedział 𝙍𝙤𝙗𝙚𝙧𝙩 𝙈𝙖𝙯𝙪𝙧𝙠𝙞𝙚𝙬𝙞𝙘𝙯. Powiedział jakie są sposoby i formy pomocy uzależnionemu nastolatkowi.
𝙀𝙬𝙖 𝙋𝙧𝙯𝙚𝙨𝙢𝙮𝙘𝙠𝙖, która w swoim wystąpieniu poruszy temat współuzależnienia, kogo dotyczy, jak się je rozpoznaje? Psychologiczne funkcjonowanie osób współuzależnionych – żyjących w bliskich związkach z osobami uzależnionymi od substancji chemicznych. Jakie są zdrowotne i psychologiczne koszty współuzależnienia.
𝙋𝙞𝙤𝙩𝙧 𝙎𝙯𝙡𝙚̨𝙯𝙖𝙠, który powiedział nam o terapii rodzin pacjentów oraz zmianach w leczeniu uzależnień na przestrzeni lat.
Po indywidualnych wystąpieniach przyszedł czas na panel dyskusyjny. Nawiązała się ciekawa dyskusja między prelegentami podczas, której dowiedzieliśmy się, że uzależnienie nie jest uwarunkowane genetycznie, oczywiście można mówić o przekazie pokoleniowym, który należy zatrzymać. Chodzi o nasze uposażenie nie trzeba być uzależnionym, żeby nasze dziecko mogło być uzależnione. To co jest uwarunkowane genetycznie to, że droga biochemiczna, receptorowa, czyli to że tata ma mocną głowę to i dziecko. Innych uwarunkowań genetycznych nie stwierdzono. Podczas panelu został poruszony temat współuzależnienia. Jedna z kwestii, które nurtowały uczestników to: czy współuzależnienie jest chorobą i dlaczego jest pułapką? Prelegenci odpowiadając na to pytanie uświadomili nam, że współuzależnienie nie jest chorobą, jest to destrukcyjne nieadekwatne przystosowanie się do stresu, nieprawidłowych relacji. Trudno jest się uwolnić, jeżeli 2 lata lub więcej taka osoba tkwi w takim związku im dłużej to rwa tym jest trudniej. Wszystkie nieskuteczne próby wyjścia sprawiają, że jesteśmy w większej pułapce
i utrzymuje destrukcyjny związek.
Dowiedzieliśmy się, że bardzo ważnym czynnikiem leczącym jeżeli chodzi o dzieci i młodzież jest kontakt z adekwatnym dorosłym tj. np. terapeutą, który potrafi stawiać granice. Młody człowiek, który trafia do ośrodka często pierwszy raz w placówce styka się z dorosłym, który mówi jasno co można robić a czego nie wolno. Rodzice często zaskoczeni są, że ich dzieci potrafią ścielić łóżko.
Dlaczego w terapii jest mniej uzależnionych kobiet jak mężczyzn? Jednym z powodów jest wstyd, i uwarunkowania pokoleniowe, które mówią nam że nie możemy się złościć, że wypada być grzeczną. Trudniej kobietom jest przyznać się do problemu. Panel dyskusyjny był uzupełnieniem wystąpień, po których nasuwało się nam wiele pytań.
Działania współfinansowane ze środków budżetu Urzędu Miasta Siedlce w ramach projektu pt. „Tama